Bon jour a raczej bon soir bo przecież już wieczór.Dobra, przestaję się wygłupiać i już spieszę się z wyjaśnieniem kim jestem i czemu zabieram kawałek internetowej przestrzeni.Otóż pięknego kwietniowego popołudnia kiedy świat nie był jeszcze zdominowany przez Facebook a o narodzinach i ważnych wydarzeniach można było dowiedzieć się tylko odwiedzając daną szczęśliwą mamę, kiedy jeszcze nie robiono sobie śniadań tylko po to by zrobić fotografie i przerobić ją biliardem aplikacji a potem wysłać znajomym na Instagrama,kiedy jeszcze słowo SWAG mogli zrozumieć tylko kosmici a zwykły znak większości i trójka pełnił tylko ważne funkcje w matematyce na świat przyszła mała niepozorna grzeczna jak aniołek (wiadomość od pewnego źródła) dziewczynka o słodkim uśmiechu i niewinnym spojrzeniu która z roku na rok wykazywała coraz większe zdolności artystyczne (śpiewała nawet o kwiatkach rosnących na łące czy żuku gnojarzu - słowo!)która od tych parudziestu lat próbuje sie wybic.I wierzy ze jej sie to uda.Na razie jednak chce tylko pochwalić się swoimi spostrzerzeniami i może wam pomóc.Ogólnie ma 24 lata i głowe na tranzystorach :-)
Bonjour alles ! Oto moi :-) a to mon journal :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz